Łódź, jaka jest, nie każdy widzi. Moja jest ładna.
Wpis
No dobra, lato sobie poszło i chyba już nie wróci. Kaloryfer zaczął grzać, deszcz - siąpić, a wiatrzysko na moim czwartym piętrze - solidnie ziębić. Czas więc na sezonowe ciepłe foto zimną jesienną porą:
To, co tu widać, to fragment peronu na stacji Łódź Żabieniec. Dziwna to stacyjka - przez wiele lat zapuszczona, straszyła wyglądem i zapachem, w końcu doczekała się remontu, by zaraz potem zostać zamknięta na cztery spusty. Pociągi nadal się tam zatrzymują, nawet te dalekobieżne pośpieszne, ale ani kasy, ani żadnych innych kolejowych udogodnień pasażer nie uświadczy. Niezmienna pozostała tylko woda, zbierająca się w przejściu podziemnym nawet w największe susze i upały.
A maki? No niby chwast, niby symbol zapuszczenia, ale jak ładnie komponują się z zardzewiałymi torami i krzywym peronem :-)
Fotografie znajdujące się na tym blogu są dostępne na licencji
Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie
niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5
Polska.