Łódź, jaka jest, nie każdy widzi. Moja jest ładna.
Wpis
Dzięki portalowi mmlodz.pl była wreszcie okazja, aby odwiedzić Pałac Izraela Poznańskiego z aparatem. Normalnie nie można robić zdjęć w środku - nic więc dziwnego, że plener fotograficzny zgromadził tam setki osób. Jeszcze raz - wielkie dzięki dla redakcji "mmki", że organizują takie imprezy!
Ja pałac pokazywałem już kilka razy, ale tylko z zewnątrz. Jest to niewątpliwie najwspanialsza z fabrykanckich rezydencji w naszym mieście, nazywana nawet "łódzkim Luwrem". Wnętrza robią ogromne wrażenie, ale... mieszkać tam raczej bym nie chciał :-) Dzisiaj, trochę nietypowo jak na mnie, zdjęcia czarno białe:
Wcześniej Pałac Poznańskiego pokazali:
jjulliettaa (raz, dwa)
snake-eyes (raz, dwa, trzy, cztery)
sikor (raz, dwa)
bolas (raz, dwa)
Jak widać, budynek ten na łódzkich fotoblogach doczekał się już pokaźnej dokumentacji. I dobrze, bo zasługuje na to.
Na koniec ciekawostka. Zdjęcia do dzisiejszego wpisu pochodzą z 13 marca. Zajrzałem do swojego archiwum i co się okazało? To jest dla mnie dobra data na fotografowanie zabytkowych wnętrz, które normalnie są niedostępne. Zobaczcie, gdzie byłem 13 marca rok temu, i dwa lata temu. Zbieg okoliczności? ;-)
O widzę, że się na pierwszym załapałem w rogu ;)
masz pociąg do schodów :)
Bolek, ja też się tam chyba obok Ciebie załapałem :P Bardzo fajne B&W fotki :)
mimo tłoku jaki tam panował tego dnia widzę Yeżu, że udało Ci się złapać prawie puste przestrzenie pałacu :)
Fotografie znajdujące się na tym blogu są dostępne na licencji
Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie
niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5
Polska.