Łódź, jaka jest, nie każdy widzi. Moja jest ładna.
Wpis
Od ponad trzech lat pokazuję wam Łódź na zdjęciach. Ale dzisiaj wyłażę zza aparatu i robię wpis o sobie i dla siebie.
I o kasie.
Kasa przyszła na mojego bloga sama, jakieś pół roku temu. Miała na imię AdTaily i nie narzucała się specjalnie. Zainstalowała się dyskretnie z boczku i od czasu do czasu sypnęła groszem. Siedzi tam zresztą do dziś. Mam nadzieję, że specjalnie wam nie przeszkadza :-)
O co chodzi w ogóle? O reklamę na blogu oczywiście. Od pewnego czasu "Łódź na nowo" generuje statystyki wystarczające, aby ktoś zechciał się tu pokazać odpłatnie. Próbowałem już różnych form reklamy. Od zupełnej partyzantki w stylu "pan wklei naszego gifika, a my zrobimy przelewik", aż po wielostronicowe umowy z oświadczeniami, zleceniami, formularzami i rachunkami. I gdzieś pośrodku tego wstrzeliło się AdTaily, chyba najlepiej łącząc prostotę z efektywnością.
Z mojej strony wygląda to tak, że w opcjach konta na blox.pl włączyłem sobie widget AdTaily (on tam jest cały czas, tylko trzeba go kliknąć żeby aktywować). Zaakceptowałem zaproponowaną automatycznie wycenę reklam na moim blogu - i czekałem.
Ze strony kogoś, kto chce reklamę zamieścić wygląda to chyba równie prosto. Do końca tego nie wiem, ale skoro ktoś mi czasem coś zamieszcza, to znaczy, że nie jest to specjalnie trudne ;-) Oczywiście zanim reklama się pojawi, muszę ją zaakceptować. Na razie jakoś bardzo wybredny nie jestem. Nie zbanowałem banera lustrzanki Sony, mimo że sam fotografuję Nikonem. W końcu lustrzanka to lustrzanka :-)
Czy mój blog zaczął zarabiać na siebie? Trudno powiedzieć, ale na pewno opłaca moje rachunki za internet i telefon.
PS. Na zdjęciu widać fragment filmu dokumentalnego o starej Łodzi. Film był wyświetlany na Festiwalu Dialogu Czterech Kultur, w zabytkowej willi Grohmana na Księżym Młynie. Ja w ramach autopromocji wlazłem między projektor a ekran - i zamiast pomachać, pstryknąłem.
Przez parę ostatnich miesięcy zarobiłem na AdTaily ok. tysiąca złotych, zatem zwraca mi się koszt pakietu UPC - telefon, telewizja, internet 30 Mbps.
ehh, kiepska reklama Adtaily :( Wpis praktycznie o niczym... na szczęście istnieje Adblock ( addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/1865 ). Kiepściutko Hodowca, kiepściutko...
Do mnie kiedyś zgłaszały się jakieś firmy zajmujące się pośrednictwem w zamieszczaniu reklam, ale przyznam, że po przeczytaniu wielu stron regulaminów i innych ustaleń stwierdziłam, że chyba nie warto. Nie odważyłam się na coś takiego. Nie wiem, może i źle zrobiłam, ale tak zdecydowałam.
Miło było spotkać się z Tobą na maratonie. Jeszcze raz dziękuję za zdjęcie. Wszystkim bardzo się podoba. Dobrego nowego tygodnia.
Cześć kolego z ławki:) mnie też było miło Cię poznać, a moje manewry z myszką po Twoim monitorze nadal wpędzają mnie w histeryczny śmiech:) Pozdrawiam:)
Hodowco! Ale masz wielka glowe na tym zdjeciu :D!
Serdecznie gratuluje wygranej! Dobrej zabawy życzę i pięknych (jak zawsze) zdjęć :)
do k:
To nie był wpis dla anonimowych marudów, tylko dla mnie. Chodziło o to, żeby napisać parę zdań o AdTaily (wcale nie reklamę) i wygrać w konkursie weekend w Szczyrku. Tekst napisany, weekend wygrany. Dziękuję koleżance z ławki za pomoc, a wszystkich czytelników przepraszam za uprawianie na blogu niestosownej prywaty :-)
cała przyjemność po mojej stronie:) baw się dobrze:)
Dzięki serdeczne za radę :D Właśnie założyłam bloga i mam nadzieję, że też zacznie na siebie zarabiać ;)
Bardzo fajny pomysl!
codziennoscizycia.blogspot.com/
Polecam bloga,
Jeśli chcesz się podzielić problemami, pisz !!!
--- Polecam, zapraszamy do dyskusji, komentujcie, opowiedzcie nam swoją historie !!!!!!!!
Fotografie znajdujące się na tym blogu są dostępne na licencji
Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie
niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5
Polska.