Łódź, jaka jest, nie każdy widzi. Moja jest ładna.
Wpis
W te upalne dni nie pozostaje mi nic innego, jak przypomnieć parę widoczków sprzed pół roku. Świeży śnieg, siarczysty mróz, a w tle Centrum Kliniczno Dydaktyczne Uniwersytetu Medycznego. Prawdopodobnie największy budynek w Łodzi. Pierwszy raz trafia na mojego bloga, ale na pewno nie ostatni. Taki gigant zasługuje na oddzielny wpis, który już niebawem. A póki co - włączam wam fotograficzną klimę :-)
Akurat niedawno marzyła mi się przejażdżka w słońcu i śniegu, jak na klipie "ironic" :)
ładny niebieski odcień
Dzięki yeżu za ten chłodek :)
Czy na pierwszym zdjęciu od nadmiaru białego światłomierz Ci nie oszalał?
Bo śnieg jakiś taki niebieski.
Niezły strzał z tym chłodkiem w lecie :)
Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze w zimie marzę sobie o lecie, gdy można w spodenkach i klapersach pić zimne piwko w miłej scenerii. Latem zaś gdy cierpię katorgi w ukropie, zaczynam myśleć o pięknej zimie i strzelającym pod butami zmrożonym śniegu ;)
Przydałoby się trochę śniegu w środku lata :)
Na pierwszym rzeczywiście chyba światłomierz trochę się pogubił.
@Bolas - tak chyba ma sporo osób, ale to raczej normalne, że jak jest ukrop to by się chętnie człowiek ochłodził, a jak zimno - ogrzał :) I tak nie ma co narzekać bo mamy to jakoś w miarę podzielone. A co mają powiedzieć na północy albo bliżej równika? ;)
W każdym razie dzięki Yeżu za ten chłodek :)
Faktycznie, automatyczny balans bieli zgłupiał, bo na innych zdjęciach z tego dnia nie jest aż tak niebiesko. Ale lubiłem ten odcień za jego mroźność.
Jednak zgodnie z Waszymi sugestiami postanowiłem skorygować nieco pomyłkę aparatu. Pojawiło się trochę słońca a efekt jest do obejrzenia tutaj pod tym linkiem
:D:D:D
yez wymiękł pod naciskami i zmienił tonację zdjęcia :):):)
Faktycznie powiało chłodem:)
Fotografie znajdujące się na tym blogu są dostępne na licencji
Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie
niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5
Polska.