Łódź, jaka jest, nie każdy widzi. Moja jest ładna.
Wpis
"Tam, gdzie praktycznie kończyło się miasto, za pętlą tramwaju, za skrytym w wykopie torem kolejowym i pstrym kwadratem ogródków działkowych, rozciągało się nierówne, pagórkowate pole, zaśmiecone i zryte, szczerzące się złomami betonu i kłami drutu zbrojeniowego, gęsto porośnięte ostem, perzem, mietlicą, mleczem i szarłatem.
Był to pas ziemi niczyjej, frontowa strefa pomiędzy kamienną ścianą bloków mieszkalnych a odległym, ciemnozielonym lasem, zasinionym mgłą smogu.
Teren ten ludzie nazywali Dołami. Nie była to prawdziwa nazwa tego miejsca.
Okolica ta zawsze była pusta, z rzadka penetrowana nawet przez wszędobylskie dzieci, które, na wzór rodziców, preferowały do zabaw miejsca ukryte w bezpiecznych i przytulnych żelbetowych kanionach. Czasem tylko, i to na samym skraju, zasiadali tu pijaczkowie, atawistycznie ciągnący ku zieleni. Poza tym na Doły nie zapuszczał się nikt.(...)"
Andrzej Sapkowski, "Muzykanci".
Ten wpis chodził mi po głowie już od dawna. Można powiedzieć, że odkąd tylko przeczytałem "Muzykantów" jakieś sześć lat temu, ale wtedy jeszcze nie prowadziłem bloga. Od razu wtedy jednak zafrapowała mnie topografia miejsca opisanego w pierwszych akapitach tego opowiadania. Sapkowski jest Łodzianinem, a w Łodzi jest dzielnica Doły - czy zatem autor umieścił akcję w konkretnym miejscu istniejącym naprawdę?
Trzy fotografie, które dziś pokazuję, ilustrują pierwsze zdanie "Muzykantów": jest pętla tramwaju, jest tor kolejowy w wykopie i są ogródki działkowe. W zasadzie można powiedzieć, że te miejsca są na Dołach. A dalej - faktycznie - jest nierówne pagórkowate pole. Zdjęć nie mam, bo zgodnie z sugestią autora, nie zapuściłem się tam. W końcu "Muzykanci" to horror i na Dołach działy straszne rzeczy...
ciekawy pomysł na wpis - znów coś nowatorskiego :) ostatnie zdjęcie bardzo mi się podoba i chyba sięgnę po książkę, bo jakoś kusząco o niej napisałeś :)
chylę czoła!
wspaniały pomysł na pokazanie tych zdjęć.
brawo po 100 kroć brawo!
za poprzednikami:) uwazam ze to na prawde dobry pomysl:) znam i Sapkowskiego i to miejsce, mysle ze pasuje;) Czekam na podobne wpisy bo ten na prawde mi sie spodobal:)
Świetny pomysł, świetne wykonanie! Chylę czoła i biję brawo! :)
Pomysł, przyznam nietuzinkowy.
Prace bardzo dobre. Szczególnie spodobały mi się 1 i 3. Żałuję jedynie, obciętych czubków drzew na jedynce.
Przedmówcy mają racje - świetne zdjęcia, jak zwykle. Ostatnie chyba najlepsze :)
a Doły to czasem nie jest osiedle ?
zdjęcia jak zwykle fantastyczne:)
martynosia - zawsze mogę walnąć z grubej rury i puścić cykl "śladami Ziemi Obiecanej". Albo bardziej filmowo - śladami Ediego. A może ktoś podsunie jakiś inny pomysł?
przemeqq - Doły to i osiedle, i cmentarz. Miejsce, o którym pisze Sapkowski właściwie już wykracza poza Doły - wg moich obserwacji podchodzi bardziej pod M1. Ale w końcu to jest fikcja literacka, a nie przewodnik turystyczny :-)
Fotografie znajdujące się na tym blogu są dostępne na licencji
Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie
niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5
Polska.