Łódź, jaka jest, nie każdy widzi. Moja jest ładna.
Wpis
Mam w zapasie sporo zdjęć nadających się na bloga - mógłbym wyjechać z Łodzi na pół roku i nie przerwałoby to ciągłości zamieszczania nowych wpisów. Oczywiście staram się wrzucać fotki na bieżąco tak jak je robię, ale bez przesady. Z niedzielnego spaceru mam materiał na co najmniej trzy wpisy, ale nie chcę Was zarzucać tyloma zdjęciami skansenu na raz. Podobnie było rok temu ze sterowcem. Napstrykałem w ciągu lotu tyle, że starczyło na kilka miesięcy spokojnego dawkowania, czasem w kontekście innych zdjęć.
Dzisiejszy wpis jest z gatunku "Z Archiwum Dysk". Wygląda to np tak, że spoglądam sobie na mapkę mojego bloga i szukam niezapełnionych miejsc. Tym razem rzut oka na mapę ujawnił białą plamę na wschód od Alei Włókniarzy. Nie pokazywałem tamtych rejonów chyba od lipca, więc dziś jest dobra pora, aby odkurzyć zdjęcie, które leżało u mnie ponad rok. Nie jest to może arcydzieło fotografii, ale podoba mi się na nim taka regularność i symetria w przestrzeni tego osiedla:
No wiesz co? Byłeś tak blisko i nie wpadłeś po mnie? (:
Widok dla mnie częsty bo kładkę z której to robiłeś widzę codziennie z okna. Nawet teraz sobie na niaspojrzałem ;P
Takie foty lubię najbardziej :)
jaka cisza i spokój.
sielskie blokowisko :)
Ten blok po prawej... :) miłe wspomnienia z... policzmy... 27 lat życia... Pozdrawiam
miłe zdjęcie. niedaleko, bo na maratońskiej mieszkałem prze ponad 30 lat. teraz mieszkam trochę dalej ale z przyjemnością wspominam tamte czasy... pozdrawiam!
Fajne zdjątko i jak za dawnych dobrych czasów
Noszzzz kurcze... Retkinia! Jak ja się stęskniłam za Łodzią!
Fotografie znajdujące się na tym blogu są dostępne na licencji
Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie
niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5
Polska.