Łódź, jaka jest, nie każdy widzi. Moja jest ładna.
Wpis
Zagadka gdzie jeszcze w Łodzi można zobaczyc atrapę Oscara doczekała się dużo większej ilości odpowiedzi niż się spodziewałem. Mi chodziło tylko o ten konkretny egzemplarz, dumnie prężący się na fasadzie kina Bałtyk:
Kino to stoi w podwórzu i jest zupełnie niewidoczne z ulicy. I może lepiej, bo moim skromnym zdaniem jest estetycznie wątpliwe. Co ciekawe, zasłania je budynek Filharmonii Łódzkiej, wokół którego też było sporo kontrowersji. Ale ja wolę Filharmonię.
nie widzialam kina Baltyk na zywo (dawno tam nie bylam), ale chyba bardziej podoba mi sie budynek kina, niz filharmonii.... to szklo jakos mnie nie przekonuje... wcisniete miedzy kamienice.... tak samo jak na Placu Wolnosci;)
Bałtyk wygląda na Twoim zdjęciu bardzo ciekawie, nigdy 'na żywo' nie dostrzeglam nawiązania do starożytnego Egiptu. Tu wygląda jak piramida z faraonem pośrodku ;)
Przez Filharmonię jest tam trochę za mało miejsca, żeby budynek kina sensownie obejrzeć. Fakt, jest dość kiczowaty, to inna sprawa. A budynek Filharmonii... Byłby świetny gdyby nie dziwaczne i niezrozumiałe dla mnie wzory ponaklejane (namalowane?) na fasadzie...
Fota tradycyjnie super ;]
no i mamy Oskara:)
Fotografie znajdujące się na tym blogu są dostępne na licencji
Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie
niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5
Polska.