Łódź, jaka jest, nie każdy widzi. Moja jest ładna.
Wpis


No terazmi się rozjaśniło;D Nie jest aż tak źle i rzeźby nie widać;p
No to mała przeróbka z wczoraj:
W dziedzińcu miejsca zwanego wydziałem,
kędy geograf przyszły przemyka,
straszliwa ryba jak nocna mara,
żaków pożera, a za dnia znika.
:P
Wierszyk :D
No, teraz to faktycznie widać o co chodzi w tym budynku. Całkiem sympatyczny. I rzeźba nawet nieźle wyszła, kryjąc się gdzieś między zielonym.
Swoją drogą, fajna moda teraz panuje na UŁ na dodawanie takich małych ogródków, skalniaczków itp. "pierdółek" obok budowanych/odnawianych budynków wydziałów. Miłe miejsce na kawę i kanapkę w czasie rpzerwy. Na PŁ jeszcze ta moda chyba nie dotarła. Ale przynajmniej Polibuda ma też kilka brzydkich rzeźb! :P
Muszę przyznać, że wg mnie za dnia ten dziedziniec prezentuje się znacznie lepiej (choć i tu kolorków nie żałowałeś;) ).
Akurat tutaj sama pogoda nie pożałowała kolorków :) Zdjęcie jest jeno rozjaśnione i wyprostowane względem oryginału: hodowca.blox.pl/resource/DSCF5371.JPG
No, muszę Ci powiedzieć, że w oryginale to zdjęcie wygląda zdecydowanie mniej ciekawie. Kolory na blogu, a te z właściwej fotki, to dwa różne światy. Rozjaśnienie i nasycenie (wg mnie zwiększyłeś je, ale rozumiem ten zabieg, bo zdjęcie zyskało na tym) dały bardzo dużo.
Fotografie znajdujące się na tym blogu są dostępne na licencji
Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie
niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5
Polska.